<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Dzielę się radością">
<author_1="J. W.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="1">
<date="1951-01-21">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Pisałam już do Ciebie o swoich zmartwieniach chcę więc napisać i o radościach! Cieszę się bardzo z obniżki cen. Ty wiesz, ile kłopotów ma matka pięciorga dzieci. Jak Ci już pisałam, w rodzinie naszej pracują mąż i najstarsza córka. Dwoje młodszych chodzi do szkoły, a najmłodsza Krysia rozpocznie naukę w przyszłym roku. Każdemu trzeba kupić buty i dla nas obniżka cen na obuwie ma bardzo duże znaczenie. Albo mięso, jak obliczyłam to przez zniżkę ceny mięsa uzyskam tyle, ile płaciłam za chleb, a przy kupnie butów będę miała dodatkowo pieniądze na ubranko szkolne dla średniego syna. A tyle u nas opowiadali niektórzy przed Nowym Rokiem: że ceny będą podwyższone, pensje obcięte. No i okazało się, że to głupie plotki! Chciałam teraz spytać Ciebie „Przyjaciółko", dlaczego piszą o obniżce cen na samochody, maszyny i materiały do budowania. Czy nie lepiej jakby Rząd obniżył ceny jeszcze na inne rzeczy, bo my przecież samochodu kupować nie będziemy, ani domów budować? J. W. Skarżysko Kamienna (nazwisko i adres znane redakcji). Obecna obniżka cen jest dopiero początkiem polityki stopniowego obniżania cen artykułów powszechnego użytku. Obniżka cen zależy od tego, ile wyprodukujemy i od tego czy potrafimy produkować coraz taniej. I dlatego obniżenie cen różnego rodzaju maszyn i materiałów budowlanych prowadzi do obniżenia cen artykułów innych: spożywczych, ubrań i t. p. Bo jeśli niższe będą ceny materiałów budowlanych będzie można budować więcej domów i fabryk, szybciej będzie rozwijał się nasz przemysł i będzie więcej produkować. Dzięki niższym cenom maszyn i produkcja będzie tańsza. A jak produkcja jest tańsza, to tym samym i towary wychodzące z fabryk na rynek są tańsze.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
